środa, 4 maja 2011

Refleks lingwisty




Sprzed chwili, z kuchni - ołówkiem bez skreśleń, na tzw. "setkę".
Nie będę przepisywał, mam nadzieję, że w miarę piszę wyraźnie.

7 komentarzy:

  1. Świetne! A pismo jak mojej matki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonały...
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozejrzałam się troszkę,
    bardzo inspirujące strumienie w głowie Twej...
    Pozwolisz, że zagoszczę na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie się zawsze odbija po rzodkiewce, choćby nie wiem co;D

    OdpowiedzUsuń
  5. zamawiam więc oryginał u autora.

    OdpowiedzUsuń