środa, 19 września 2012

Szpieg, którego nikt nie kocha



















Piękne - Szon Horny i Barbara Bach oraz ryba, która gryzie piach.
Że nie wspomnę o lotusie, który wygląda tu niczym niechciane
dziecko poloneza i ślepego delfina butlonosego.

piątek, 17 sierpnia 2012

Kandyzowana kanonizacja


"Gdy zostanę świętym, to wam pójdzie w pięty" - Richard Milhous Nixon, Ogden (UT), 8 sierpnia 1974 r.

czwartek, 31 maja 2012

Na złoczyńcy czapka Gorey - czyli "Niefrasobliwe zawezwanie"



Edward Gorey - "Niefrasobliwe zawezwanie"
(w nieudolnym tłumoczeniu Grzegorza 8smego)




Hyc, nagłym skokiem jakby w potylicę
Diabeł zaskoczył Pannę Cebulicę.




Z ziemi poderwał ją z powrotem,
no i w szaleńcze począł brać obroty.




Tej nocy gdy się rozbierała,
na piersi znak diabła ujrzała.



Nazajutrz w drzwiach niedomykanych
zjawił się stwór Beelfazor zwany.



Na pyszne krówki przepis jej był podał:
ogryź ołówki, tłuczonego mułu dodaj.




Ze sobą przywlókł też przewodnik "Sześć mendli
(i mała część tuzina) uczynków godnych sukinsyna".




Na żużel zatem zgrzała grzankę, zgniła chusteczkę,
zgniotła puszkę tudzież mleka zsiadła sobie szklankę.




Od jej rechotu mdlały żuki a gęsi i krowy się
turlały, łapami w górę - co do jednej sztuki.




Sąsiadów lalki zrobić z wosku zadała sobie też fatygi, by
potem wbić w nie tak po prostu garść szpilek no i z metr fastrygi.




Aż mózgu zdjęły ich boleści, ukłucia
w płucach, pożar brzucha treści.




Kamienie wzięła skądś z oczami i obsadziła
roślinami, co krzykiem mrożą juchę w żyłach.




Lecz wtedy po nią niegotową, demon powrócił,
niedzielną porą obiadową.




Za kudły chwycił ją i trach!
z kopyta przebił się przez dach.




Na koniec zaś - tu kropka stanie,
w Ogniste wrzucił ją Otchłanie.




Jakiś czas temu obiecałem kolejne odsłony niepokojących historyjek Edward'a Gorey'a. Miał być "Bachorek", ale z okazji nadciągającego Dnia Dziecka inna otwarta zostanie beczka. Jako że tłumoczenie wykonałem sam, wszelakie uwagi ze strony Szanownych Czytelników będą mile widziane. Może ta translacja nieco "na kolanie", ale jak to mawiają: "na złoczyńcy czapka Gorey", więc bez ociągania daję Wam do czytania.
A Edward Gorey jeszcze tu wróci.

czwartek, 24 maja 2012

Zmielone dziecko


Okładka i ilustracje - Jan Sawka





Ha, wpadł mi w ręce egzemplarz "Zielonego dziecka" Cami. Jeszcze w ogólniaku skądś wygrzebałem tę książkę i dawała sporo radości mi oraz znajomym. Potem mi gdzieś zaginęła, ale już jest z powrotem. Jako próbkę serwuję Państwu opowieści wysnute przez "Duchy Bastylii".
Voila!

niedziela, 11 marca 2012

Ja dziad, ty obraz - więc bez obrazy



Pisanie mi szkodzi, więc nic nie napiszę. Przynajmniej nie będziecie musieli tego czytać. Obrazę zobrazuję tym razem obrazem, więc zignorujmyż to razem.

piątek, 9 marca 2012

Rebuz



Rebuz z pytaniem: Kto zacz?
(kategoria: amerykański naukowiec i pisarz)

aha - dynia jest przypadkiem, zapomniałem jej wysiudać..

środa, 29 lutego 2012

niedziela, 26 lutego 2012

Rebuz




..jak odpowiedź nie bądź gnuśny,
rozwiąż rebuz ten fikuśny,
bo nie jest znojem ruszyć sobie zwoje swoje..


poniedziałek, 20 lutego 2012

Każdy powinien w życiu spróbować wszystkiego..






"Każdy powinien w życiu spróbować wszystkiego. Może z wyjątkiem tańców ludowych i kazirodztwa" - Christopher Lee (ur. 1922)

czwartek, 16 lutego 2012

środa, 15 lutego 2012

sobota, 4 lutego 2012

Hołd-ys Pruski



Hołd'ys Pruski - już on wie, z jakiego powodu i jak docenił pracę autora.

czwartek, 12 stycznia 2012

Volga vs Volga



volga 1984



Volga 1988


Kto pamięta, ten pamięta obie maszyny..

piątek, 6 stycznia 2012

Eco Logika Dwieście lat!



Jak podaje ANSA (L'Agenzia Nazionale Stampa Associata) wczoraj w późnych popołudniowych godzinach doszło do incydentu w miejscowości Monte Cerignone. Bliżej nie znany osobnik podający się za pisarza a legitymujący brazylijskim paszportem na nazwisko Paulo Coelho usiłował złożyć życzenia obchodzącemu 80 urodziny Umberto Eco. "Każda minuta to urodziny godziny!" - wykrzykiwał obezwładniony w końcu przez karabinierów osobnik, który uspokoił się dopiero w bagażniku specjalnie sprowadzonego na tę okoliczność z Neapolu poloneza. "Kiedy zamkniesz oczy, nic nie widzisz" – zatrzymany tylko tak odpowiadał na pytania śledczych po czym odmówił dwie zdrowaśki i dalszych wyjaśnień.

Umberto Eco skwitował ten incydent kieliszkiem szampana i trzystudwudziestodwustronicowym esejem. Od wtorku w dobrych księgarniach.