czwartek, 2 grudnia 2010

Fast się foodł a Robin chudł



komponenty (aha, jeszcze czosnek, ale poszedł się przebrać do zdjęcia)




makaron jest mniejszy od cukinii, ale również sobie (po)radzi




na plasteeerki! (potem w kostkę - bez kopania)




cukinia pokrywa się pleśnią




bon apetit

Czwartkowe "szybie jedzenie, jedzenie szybkie, gibkie panienki w talii są gibkie" jak śpiewał poeta aptekarz, miało być szybkie i pożywne (bo od dnia zarania nic nie jadłemee nic nie piłemee) a dlaczemu przy okazji nie smaczne i nie zielone. Padło na spleśniałą cukinię w makaronii. Raz dwa - kawałek pleśniowego serum zielonego lub z krwią błękitna w żyłkowaniu płynącą, cukinia, śmietaństwo i czosnek (ja dodawam jeszcze nieco żółtego serego z utartym nosem, ale to zbytek łaski). Cukinii robimy operację krojąc ją w rozsądną kostkę, wrzucamy wraz z czosnkiem do piekła patelni i dusimy aż duch ją opuści. Dodawamy kopnięty w kostkę pleśniak, czekamy aż jak dziadowski bitch się rozpuści i zalewamy śmietanią. Sypiemy solą (wszak drogi śliskie) i pieprzymy, ale nie bez sensu. Gotową substancją oblewamy makaron i spożywamy trzęsąc uszyma.
Uwaga: bardzo sycące!
P.s. - podczas kręcenia tego dania nie ucierpiało żadne zwierzę.

11 komentarzy:

  1. rozczłonkowana3 grudnia 2010 00:47

    o, wegetarrriańsko się zrobiło się po wczorajszej koninie.
    jak stworzyc coś z niczego, czyli dobry jesteś. fajno wygląda, a łocz znowu się komponuje! skubany.

    ładnego tatuaża ma cukinia. aż się uśmiechnęłam się : )

    Grzegorzu, głodzisz się całymi dniami.. może zacznę Ci wysyłac paczki z foodem?

    heh doszczętnie rozwalają mnie Twoje literki.. niedługo będą musieli zbierac me szczątki przez Cia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ser pleśniowy! A jakie dobre ze szpinakiem.. Jedzenie to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy w życiu doczesnym. Gdyby w zaświatach się jadło, mogłabym uwierzyć w boga, a co..

    OdpowiedzUsuń
  3. no, zrehabilitowałeś się za te sine parówy!

    OdpowiedzUsuń
  4. tylko nie pleśnieeeeee!!! auaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  5. o nie! pleśniowce to czyste dobro!
    czystsze niż umysł telewizyjnej prezenterii

    OdpowiedzUsuń
  6. brzmi i wyglada niezle. Musze sprobowac

    OdpowiedzUsuń
  7. zdradzam swój wy-kształt biologiczny i mówię fui!

    OdpowiedzUsuń
  8. aj tam, aj tam.. nie ma to jak dobry serek z naturalnym grzybkiem i do tego wino ; ) hmm chyba sobie narobiłam ochoty..

    OdpowiedzUsuń
  9. Przedziwnie kroisz cukinię lewą ręką! Jestem pełna podziwu (a także mocy wdzięczności i chwały, świątynia w której mieszka święty duch, uh uh).

    OdpowiedzUsuń