
Okładka i ilustracje - Jan Sawka

Ha, wpadł mi w ręce egzemplarz "Zielonego dziecka" Cami. Jeszcze w ogólniaku skądś wygrzebałem tę książkę i dawała sporo radości mi oraz znajomym. Potem mi gdzieś zaginęła, ale już jest z powrotem. Jako próbkę serwuję Państwu opowieści wysnute przez "Duchy Bastylii".
Voila!
Cami o swoich utworach mówił, że pełnią rolę petardy podłożonej pod fotel, w którym odpoczywa czytelnik. jego humoreski są znakomicie rozbudowane fabularnie. smakowite parodie i niezłe ilustracje Sawki. do zielonego dziecięcia zaglądam regularnie. pewnie dlatego, że mam do niego sentyment.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak samo mam i ja;)
Usuńz kim mam przyjemność?
kłaniam się..
D., jestem. zaglądam na ósmego bloga. słucham często głosu Bukowskiego. tak, dla przypomnienia.
OdpowiedzUsuń