środa, 16 września 2009

Niesamowite przygody świętego Franciszka vol. 5,6




Święty Franek łagodny jak waranek.

5 komentarzy:

  1. robiłam tak lustrzanką przez odgórny wizjer od analogowego canona:D
    http://piperynas.blogspot.com/2009/07/wywieranie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. ale jak wiadomo asceci nie pierdolą, więc obszedł się smakiem

    OdpowiedzUsuń
  3. Człowiek, który kulom się nie kłaniał... ponieważ był wiecznie pijany ; )
    ciekawe, czy M. Madzia odpowiednio pocieszyła zmęczonego i strapionego Franka hmm..
    albo drugie pytanie brzmi: czy Franciszek posiadał wystarczająco dużo funduszy na taką uciechę ?!

    OdpowiedzUsuń